Benedykt XVI rozpoczął pielgrzymkę do Portugalii. "Przybywam jako pielgrzym Matki Bożej Fatimskiej" - powiedział papież podczas ceremonii powitania na międzynarodowym lotnisku w Lizbonie.

W dniach 11-14 maja Ojciec Święty odwiedzi Lizbonę, Fatimę i Porto. Hasłem pielgrzymki ą słowa: "Razem podążamy ku nadziei".

Papieski samolot wylądował na międzynarodowym lotnisku w Lizbonie tuż przed godz. 11 czasu lokalnego. Na jego pokład wszedł nuncjusz apostolski w Portugalii abp Rino Passigato. Rozpoczęła się ceremonia powitania.

Prezydent Aníbal Cavaco Silvia witając Ojca Świętego przypomniał, że niepodległość z 1179 r. Portugalia zawdzięcza stosunkom ze Stolicą Apostolską, zaś papieże zwali ją "Fidelissima" (Najwierniejsza).

Zapewnił, że wita Ojca Świętego w imieniu narodu portugalskiego, który ma długą tradycję gościnności wobec przybyszów. W przypadku papieża gościnność ta jednak miesza się z "głębokim szczęściem" i żarliwością wiernych, którzy w jego osobie przyjmują następcę Piotra Apostoła.

Wskazał, że zgodnie z konkordatem z 2004 r. władze doceniają rolę Kościoła katolickiego i jego nieoceniony wkład w życie społeczne. Złożył za to wyrazy uznania na ręce Benedykta XVI.

- Witamy Cię w niepewnych czasach, które poddają próbie nasze przekonania - powiedział Silva. Wyjaśnił, że potrzebni są dziś ludzie, którzy niosą przesłanie nadziei i solidarności, którą tak brutalnie dotyka obecny światowy kryzys. Solidarność ta, według szefa państwa, wyróżnia ludzi dobrej woli, niezależnie od wyznawanej wiary i jest "istotną częścią >nowego przykazania< miłości bliźniego".

- Portugalczycy będą Cię słuchać - zapewnił papieża Silva. Będą słuchać w Lizbonie, skąd wiara rozchodziła się na cały świat. Będą słuchać w Fatimie, dokąd przybywają pielgrzymi z całego świata. Będą też słuchać w Porto, "na tej północy, gdzie narodziła się Portugalia" - wskazał prezydent.

W przemówieniu Benedykt XVI nawiązał do obchodzonej w tym roku 100 rocznicy proklamowania republiki. "Dotykając waszej ziemi po raz pierwszy od chwili kiedy Boża Opatrzność powołała mnie na Stolicę Piotrową, czuję się zaszczycony i wdzięczny za szacunek i przyjazne przyjęcie was wszystkich" - powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że przybył jako ?pielgrzym Matki Bożej Fatimskiej, z powierzoną mi przez Boga misją utwierdzenia moich braci, którzy zmierzają w swej pielgrzymce do nieba?.

Papież przypomniał, że jeden papieży uhonorował Portugalię, w osobie jej króla, tytułem najwierniejszego ze "względu na wybitną i wieloletnią służbę sprawie Ewangelii, która otworzyła jej wiele drzwi na różnych kontynentach".

Nawiązując do 93. rocznicy objawień Fatimskich Benedykt XVI powiedział, że ?Niebo otworzyło się właśnie w Portugalii - jako okno nadziei, które Bóg otwiera, kiedy człowiek zamka drzwi ? aby naprawić w ramach rodziny ludzkiej więzi solidarności braterskiej oparte na wzajemnym uznawaniu jednego i tego samego Ojca, chodzi o plan miłości Boga?. Przypomniał słowa kard. Manuela Cerejeira: ?To nie Kościół narzucił Fatimę ? mówił świętej pamięci kardynał - ale to Fatima, narzuciła się Kościołowi?.

Benedykt XVI zwrócił uwagę, że "Najświętsza Maryja Panny przybyła z nieba, aby nam przypomnieć prawdy Ewangelii stanowiące źródło nadziei dla ludzkości oziębłej w miłości i pozbawionej nadziei na zbawienie". Przypomniał, że podstawowym wymiarem nadziei "nie jest relacja pozioma, lecz wertykalna i transcendentalna". "Wizyta, którą teraz rozpoczynam pod znakiem nadziei pragnie być propozycją mądrości i misji" - zaznaczył papież.

Papież podkreślił, że z "mądrej wizji życia i świata wywodzi się sprawiedliwy ład społeczny". "Kościół umiejscowiony w historii jest otwarty na współpracę z tymi, którzy nie marginalizują ani nie redukują do sfery prywatnej istotnego rozważania ludzkiego sensu życia" - przypomniał. Zaznaczył, że "sutanowienie republiki dokonane przed stu laty w Portugalii, rozróżniając państwo od Kościoła otworzyło nową przestrzeń wolności dla Kościoła, której nadały formę dwa konkordaty z 1940 i 2004 r. w dziedzinie kulturowej i kościelnej naznaczone bardzo szybkimi zmianami".

"Cierpienia spowodowane przemianami przyjęto na ogół z odwagą. Życie w pluralizmie systemów wartości i sytuacji etycznych wymaga udania się do głębi własnego ja i do istoty chrześcijaństwa by umocnić jakość świadectwa, aż do świętości, aby znaleźć drogi misji aż do radykalizmu męczeństwa" - powiedział papież.

"Niech Bóg błogosławi tym, którzy są tu obecni i wszystkim mieszkańcom tego szlachetnego i umiłowanego kraju, który zawierzam Matce Bożej Fatimskiej, najwspanialszemu obrazowi miłości Boga, która obejmuje wszystkich jak dzieci" - powiedział Benedykt XVI na zakończenie powitalnego przemówienia.

Na lotnisku, obok prezydenta Aníbala Cavaco Silvia z żoną Marią papieża witali przedstawiciele władz państwowych i lokalnych oraz patriarcha Lizbony kard. José da Cruz Policarpo z członkami episkopatu.

W powitaniu wzięła udział grupa dzieci reprezentujących uczniów szkół państwowych i katolickich oraz uczestników parafialnej katechizacji.

Po ceremonii na lotnisku papież udał się do klasztoru Hieronimitów, gdzie złoży krótką wizytę. Potem spotka się z prezydentem Republiki w pałacu Belém. Wieczorem o godz. 18.15 Benedykt XVI odprawi Mszę św. na placu Terreiro do Paço, wygłosi homilię i orędzie upamiętniające 50. rocznicę założenia sanktuarium Chrystusa Króla w Almadzie.

www.ekai.pl

"Wizyta Benedykta XVI w Fatimie będzie powrotem Ojca Świętego do miejsca, gdzie dokonały się wydarzenia, którymi papież poważnie zajmował się z punktu widzenia teologicznego i duchowego" - powiedział ks. Federico Lombardi.

Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej spotkał się dziś z dziennikarzami w związku z rozpoczynającą się 11 maja 15. pielgrzymką zagraniczną obecnego Następcy św. Piotra.

Zauważył przy tej okazji, że będzie to dla Benedykta XVI okazja, by powrócić do studiów i badań nad tzw. trzecią tajemnicą fatimską, jakie podejmował jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Doprowadziły one do opublikowania przez tę dykasterię specjalnego dokumentu poświęconego tej kwestii.

Ks. Lombardi przypomniał, że to właśnie kard. Joseph Ratzinger naszkicował tło teologiczne objawień maryjnych w Fatimie i przedstawił dokumentację teologiczną dotyczącą znaczenia trzeciej tajemnicy. Obecnie powróci on do Fatimy jako papież w związku z 10. rocznicą beatyfikacji dwojga pastuszków, Hiacynty i Franciszka, którym ukazywała się Matka Boża w dniach od 13 maja do 13 października 1917 r. Obydwoje zmarli w młodym wieku. Natomiast trzecia wizjonerka, s. Łucja dos Santos zmarła przed pięcioma laty, 14 lutego 2005 r. w klasztorze karmelitanek w Coimbrze, i to właśnie jej była powierzona ?trzecia tajemnica?.

Ks. Lombardi przypominał, że według ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary owa ?trzecia tajemnica? mówi o ofierze męczenników Kościoła w XX w., a Jan Paweł II widział w niej również zapowiedź zamachu na swoją osobę.

Benedykt XVI przybędzie do Fatimy 12 maja i swe pierwsze kroki skieruje do Kaplicy Objawień, gdzie będzie się modlił i odniesie się również do zamachu na Jana Pawła II z 13 maja 1981 r. Wieczorem przewodniczyć będzie nieszporom z duchowieństwem oraz odmówi różaniec. 13 maja papież odprawi Mszę św. na błoniach w Fatimie, a na jej zakończenie odwiedzi grób trojga pastuszków. Ojciec Święty odwiedzi też Lizbonę oraz Porto, skąd uda się w podróż powrotną do Rzymu. Będzie to piąta pielgrzymka Biskupa Rzymu do Fatimy. W 1967 r. był tam Paweł VI, a trzykrotnie ? w latach 1982, 1991 i 2000 ? Jan Paweł II.

www.ekai.pl

Jak najszersza dostępność internetu, promowanie pozytywnych wartości i tworzenie wspólnot lokalnych dzięki sieci - to niektóre postulaty zgłaszane przez uczestników międzynarodowej konferencji w Bydgoszczy "Internet a rozwój regionalny". Wzięli w niej udział m.in. ks. Giuseppe Scotti, przedstawiciele Radia Watykańskiego, uczelni oraz świata mediów.

"Stajemy wobec rzeczywistości Internetu, która ma podwójny wymiar i oblicze, gdyż jest jednocześnie globalna i lokalna" - powiedział ks. prałat Giuseppe Scotti, sekretarz Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Odwołując się do orędzia Benedykta XVI na 44. Dzień Środków Społecznego Przekazu, zwrócił uwagę, że w sieci można znaleźć wszystko - to, co podnosi człowieka i to, co go poniża oraz degraduje.

Więcej…

Strona 2 z 66

2
  • czwartek, 9 września 2010
    (1 Kor 8,1b-7.10-13)
    "Wiedza" wbija w pychę, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były bożkom złożone na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów - dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszyscy mają wiedzę. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego wiedzą, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czyżby to nie skłoniło również kogoś słabego w sumieniu do spożywania ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie wiedza twoja sprowadziłaby zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.

    (Ps 139,1-3.13-14ab.23-24)
    REFREN: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

    Przenikasz i znasz mnie, Panie,
    Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
    Z daleka spostrzegasz moje myśli,
    przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
    i znasz moje wszystkie drogi.

    Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze
    i utkałeś mnie w łonie mej matki.
    Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył,
    godne podziwu są Twoje dzieła.

    Przenikaj mnie, Boże, i poznaj moje serce,
    doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
    I zobacz, czy idę drogą nieprawą,
    a prowadź mnie drogą odwieczną.

    (1 J 4,12)
    Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

    (Łk 6,27-38)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.
  • Wezwanie do miłości bezinteresownej, wyrażającej...
    Wezwanie do miłości bezinteresownej, wyrażającej się w przebaczaniu nieprzyjaciołom, błogosławieniu prześladowców i czynieniu dobra "niczego w zamian się nie spodziewając", jest jednym z najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam Pan Jezus w Ewangelii. Być może rodzi w nas ono skrywany opór i uważamy je za utopię. Chrystus, wzywając nas do bezinteresownej miłości, wskazuje zarazem na jej źródło - na Boga Ojca, który "jest dobry dla niewdzięcznych i złych". To przeglądanie się w Jego Ojcowskim spojrzeniu i kontemplacja Jego miłosiernego Serca wyzwala w nas zdolność kochania na Jego obraz i podobieństwo.

    Bogna Paszkiewicz, "Oremus" wrzesień 2004, s. 40-41